przy herbacie
W końcu - Phun stał się (dla mnie) naprawdę multiplatformowy - niedawno w końcu wyszła wersja dla OS X (wersja na Windows i Linuksa była dostępna już od dawna), więc nareszcie mogę się pobawić tym programikiem na swoim kompie.
Czym jest Phun? Jest to programik, którego zadaniem jest symulować fizykę, a głównie jej najfajniejsze aspekty: zderzenia, odbicia, grawitację (bądź jej brak) itp. itd.
Pierwsze wrażenie - rewelacja, w końcu widzę jak to powinno wyglądać (wcześniej odpalałem to na swoim starym PC, a mocy obliczeniowej to on kosmicznej nigdy nie miał). Animacja jest płynna pod warunkiem, że się nie przesadza z wodą na ekranie, a jak się przesadza, to zawsze można włączyć jej uproszczony rendering (wtedy to troszkę przyśpiesza, chyba że się znowu przesadziło).
Drugie wrażenie - rewelacja, taka niby prosta sprawa, a tyle radości :). Można sobie naprawdę poeksperymentować i poburzyć jakieś różne budowle. Oczywiście potworzyć różne rzeczy też można, ale z rozwałką jest więcej zabawy :D (chociaż najpierw i tak trzeba by coś stworzyć). Co stworzyli (rozwalili) inni można też znaleźć sporo na YouTube.
Szkoda tylko, że wentylatorki mi podczas takiej zabawy (oczywiście najbardziej z wodą) zaczynają mocniej szumieć, no ale to nic dziwnego. Chciałbym się tym pobawić na naprawdę mocnym sprzęcie - zrobiłbym wtedy prawdziwe morze ;].
Naprawdę polecam wbić na , pobrać wersję na swoją maszynę i zacząć się bawić.
A ja już kończę, bo mam wierzę do zburzenia.
Już ponad 19-letni student. Informatyki. Najczęściej znany w internecie jako "Roberto".
Zainteresowania: webmasterka, muzyka, trochę filmy.
Więcej o mnie na mojej stronie.