przy herbacie

Jeżeli chodzi o daty to jestem beznadziejny. Tym bardziej jeżeli dana data dotyczy mnie (”cudze” daty staram się pamiętać i chyba nawet jako-tako mi to wychodzi). Teraz już nie mogę powiedzieć “dokładnie rok temu”, nie, niestety - jestem zmuszony powiedzieć: mniej-więcej rok temu w moim posiadaniu znalazł się mój pierwszy (i aktualnie jedyny) Mac, a dokładniej 27 Marca. Teraz postaram się to już zapamiętać.
A przez ten rok trochę się zmieniło. Po pierwsze - straciłem gwarancję (była tylko na rok), więc jak mi miniak padnie to kaplica, muszę płacić i jestem zmuszony (tymczasowo) siedzieć na starym sprzęcie, który nadal siedzi pod biurkiem i całkiem niedawno został postawiony z powrotem na nogi oraz przeszedł małą modernizację (Windows się jednak przydaje na studiach). Ale jestem dobrej myśli.
Po drugie - mój mini też przeszedł w międzyczasie mały upgrade - dostał 2GB RAMu, które zastąpiły (marne) 512MB, a ja zrozumiałem co dokładnie mieli na myśli ci wszyscy ludzie na forum mówiący, że taka ilość RAMu na starcie to porażka. Na szczęście teraz dają więcej.
Po trzecie - oprócz RAMu komputerek zyskał sobie nowy system operacyjny, który tak samo jak poprzedni jest całkiem miodny. Tylko uruchamia się dłużej.
Po czwarte - przekonałem się, że z OS X’em także są problemy. Ja co prawda ich nie mam, jednak widuję ich trochę na forum. Co więcej - po takim czasie użytkowania tego systemu jestem w stanie niektóre z nich nawet rozwiązywać (od czasu do czasu robię nawet za suppport via gg).
Jednak niektóre rzeczy pozostały bez zmian - nie żałuje, a nawet i jestem bardzo zadowolony z decyzji o zakupie Maka (chociaż demonem prędkości i wydajności to on może nie jest, jednak do moich zapotrzebowań wystarcza w zupełności), a jego użytkowanie nadal sprawia mi przyjemność. I nie mam zamiaru tego zmieniać.
Już ponad 19-letni student. Informatyki. Najczęściej znany w internecie jako "Roberto".
Zainteresowania: webmasterka, muzyka, trochę filmy.
Więcej o mnie na mojej stronie.